Zastanawiałeś się, co dała ci szkoła? Ile pamiętasz z lekcji? Spędzamy tam 12 lat, a nie pamiętamy nawet 10% materiału. Wszystko przez to, że wiedzę przekazują nam w najtrudniej przyswajalny sposób.

Na pomysł Aniołów Wiedzy wpadliśmy w momencie, kiedy zauważyliśmy luki w systemie edukacji i od kwietnia 2017 roku jesteśmy pełnoprawnym stowarzyszeniem. Wszystko przez to, że siedzenie na lekcjach i bierne słuchanie jest nudne! My staramy się podejść do nauki w sposób kreatywny. Nie każdego stać na korepetytorów, ale każdego stać na to, by mieć marzenia i pasje. Właśnie tu wkraczamy. Uczymy poprzez uruchomienie kreatywności. Nasi wolontariusze uczą dzieciaki, z którymi podzielają pasje. Ja np. kocham pisać, dlatego zawsze chętnie podejmuję się nauki dzieciaków, które mają bujną wyobraźnię i możemy wspólnie zamienić ją w ociekające przygodami opowieści. Lubię też tańczyć, co daje mi możliwość, by na podstawie kroków tanecznych pokazywać dzieciakom różne figury geometryczne. Możliwości są nieograniczone, a nie ma nic przyjemniejszego, niż dzielenie się tym, co kochamy. Anioły Wiedzy to idealna okazja by połączyć przyjemne z pożytecznym.

Poza tym jesteśmy prężnie działającą grupą i staramy się cały czas rozwijać – obecnie współpracujemy z czterema szkołami we Wrocławiu, szkołą w Poznaniu i w Opolu. Z każdym tygodniem mamy coraz więcej wolontariuszy i dzieci, które potrzebują naszego wsparcia. Poza podopiecznymi, dbamy również o własną edukację. Stawiamy na nieustający rozwój zarówno dzieciaków, jak i osób, które z nami współpracują. Nasi wolontariusze mogą liczyć na szkolenia z alternatywnych metod nauczania, licznych warsztatów, spotkań integracyjnych i kursów. Zmienianie świata może być naprawdę świetną zabawą, rozwojem i możliwością nawiązania trwałych przyjaźni.

Przede wszystkim chodzi jednak o pokolenie, które dopiero poznaje życie. Nasi podopieczni to głównie dzieci z rodzin, w których się nie przelewa. Są ambitne i chętne do nauki, ale nie mają zbyt wielu perspektyw. Najczęściej nie ma osoby, która chciałaby poświęcić im swój czas. Czasami jedna godzina w tygodniu i odrobina pomocy, pozwala dać im uśmiech. Taki, którego nie kupią żadne pieniądze – uśmiech szczerej wdzięczności. Zakochałam się w tym uśmiechu, jak tylko go zobaczyłam i od tej pory wiedziałam, że właśnie tym chcę się zajmować w każdej wolnej chwili. Czy ty również chcesz dać światu więcej uśmiechu? Z nami możesz być zmianą, którą chciałbyś zobaczyć.

Wychodzimy z założenia, że nic nie dzieje się samo. Jeśli chcemy zmienić świat, to musimy zacząć od siebie. Mamy nadzieję, że nasza inicjatywa się przyjmie i będziemy mogli rozwinąć się również w innych miastach Polski.

Dołącz do nas i razem uczyńmy czyjś świat lepszym – zapraszam,

Beata

wiceprezes stowarzyszenia

Wszystko w naszych rękach!

Oficjalny statut stowarzyszenia